Woden
Wszechojciec, Protektor Śmiertelników. Jest jednym z najstarszych bogów, starszy od niego jest tylko Ioun i Glasvahl. Od zawsze stał na czele panteonu, ku niezadowoleniu niekórych bogów, zwłaszcza Zamory. Często u jego boku można znaleźć wielką klacz, Epone, zdolną przyjąć maść dowolnego koloru tęczy.
Jest ojcem bliźniaków Vanira i Behaali, Ziany oraz Vinghtara. Jego żoną była Sonhilda. Podobnie jak jego przybrana córa Hyrra oraz bogini Zamora, zajmuje się wojną, jednak jego interesuje czysta siła, honor i odwaga okazana w walce. Wojna ma służyć dobrodziejstwu śmiertelników i szkoleniu ich aby Ci najznamienitsi mogli dołączyć w jego salach, oczekjąc Wojny Końca. Konfliktu, w którym według legend, ma rozstrzygnąć się los świata. Niegdyś bardzo aktywny w życiu śmiertelników, jednak po śmierci jego syna Vinghtara, po którym przejał pieczę nad piorunami i sprawiedliwością i jego żony, Sonhildy, wycofał się. Komunikuje się tylko przez sny i burze, ze swoimi wybrańcami nie mieszając się w sprawy śmiertelników. Jednak mimo to pozostaje jednym z najpopularniejszych bogów, zwłaszcza wśród tych którzy szukają sprwiedliwości i wojowników, którzy na polu bitwy często wołają jego imię.
Nazywany jest Srebrnorękim, po tym jak stracił dłoń w walce z Ognistym Ogarem, Kezanem. Abydon wykuł mu rękąwicę z czystego srebra, którą nosi w walce.
Charakter
Odległy, zimny, bez emocji. Nie obchodzą go sprawy śmiertelników i innych bogów, chyba, że chodzi o rychlejsze sprowadzenie Końca.
Wygląd
Przedstawiany jest jako wielki, biały żubr z gołą czaszką bez grama mięsa i skóry na niej. Kawałki lodu i śniegu zwisają z jego długiego futra.
Relacje
Glasvahl nie posiada sojuszników wśród innych bogów, najchętniej wszystkich z nich widział by w Pustce, a wszelkie ich działania zmielone w nicość. Zgadza się jedynie z Aaris, co do istot które przedłużają nienaturalnie życie. Posiada natomiast wielu przeciwników, zwłaszcza w Wodenie, Vanirze i Zianie, bogom najbardziej oddanym życiu.
Łączy go dość skomplikowana relacja z Hyrrą. Ciągle próbuje namówić ją, żeby utopiła cały świat w wojnie i ogniu, gdyż to przybliży wszystko ku Końcowi. Legendy mówią, że ta relacja jest romantyczna, gdyż jego zimno to jest jedyna rzecz zdolna choć na chwilę ugasić jej wieczny płomień, a ogień Hyrry jest w stanie wykrzesać z Glasvahla emocje.
I ziarnko, po ziarnku, pyłek po pyłku, niszczy Skoll, mniejszy z księżycy Saeril. Może zajmie mu to dziesiątki tysięcy lat, ale nie śpieszy się.
Oddawanie Czci:
Mimo, że nie interesują go śmiertelnicy to oferuje swoje "dary" tym najwierniejszym. Można uznać te czyny za złe, jednak w oczach Glasvahla tylko przyszpieszają nieuniknionie.
- Szerzenie nieszczęścia.
- Niszczenie żywności i wody.
- Upewnianie, że każdego czeka koniec.
- Sprowadzanie zimy i mrozu.
